Już niektórym to się w baniach przewraca. Najlepiej jeździć po 1,60/km nową S-klasą, a niestety tak się nie da. Jak zaczynałem taxowanie to miałem 5 letnie auto warte 25-30 tysięcy, teraz mam 8 latka wartego nie więcej niż 13-14 tys. W najlepszym przypadku to 11 tysięcy straty, a realnie to około 15 tysięcy przez 3 lata. Do tego znacznie większe koszty utrzymania samochodu, co wg moich obliczeń daje jakieś 3-4 tysiące za ten okres. Przeciętnego taksówkarza nie stać na kupowanie samochodu za +20,000 PLN i użytkowanie go na taxi. Owszem zdarzają się dość drogie samochody, ale nie są na pewno kupowane z taksówkowego zarobku. W tym momencie uczciwa cena to 7 zł na wejście i 2,30 - 2,50 zł na 1 taryfie. Owszem jakoś tam opłaca się jeszcze jeździć taniej, ale to trochę dziadowanie. Jazda po 4 zł z kilometra to znowu trochę przegięcie i nie powinno to mieć miejsca. Średnio 70% pasażerów zostawia napiwek - od drobnych grosików po kilkuzłotowe - więc raczej nie zraziła by ich podwyżka cen do tych 2zł z kawałkiem. Kwestia czystości i uprzejmości to inna sprawa. Po pierwsze jeśli zdarza się jakakolwiek "wtopa" u zrzeszonego taksówkarza to trzeba zgłaszać na centralę. Oszustów i śmierdzieli trzeba likwidować, a mogą robić to tylko pasażerowie, więc na prawdę warto bo zaprocentuje to w przyszłości. Niezrzeszonych można skarżyć do Wydziału Komunikacji, ale tu trzeba mieć dowody - np. paragon. Zaznaczam jednak, że nie da się utrzymać samochodu w idealnej czystości bo jednak przemiał pasażerów jest i każdy coś po sobie zostawia.
Polecam trochę wyrozumiałości i rozsądku.
Z moich obserwacji to:
Czwórki - nie ma jakichś wybtnie fajnych furek, a zdarzają się dość zmęczone egzemplarze - ogólnie obsługa przyzwoita
ECHO - sporo dobrych autek, ale są nieliczne strupy, solidne radio
ALE - chyba najlepsze samochody, raczej czyste,jednak sporo oszustów
DAMEL - są wypasy i sporadycznie gorsze auta, ale zadbane i czyste, też trochę krętów jest, ale właściciele pilnują porządku
Piątka - dość dobre samochody, ale małe radio i w niektórych dzielnicach trzeba długo na nich czekać - trochę amatorka
Siódemki/Multi - Chyba najwięcej parchów tam jeździ, ale jest kilka diamencików (nowe A6<lol>)
ESKA - średnia lubelska
LUBLIN/RYTM - dużo słabych aut i kierowców, sporo bez kwitów, nie polecam
HALO - kilka niezłych złomków jest, reszta też bez rewelacji. taki średniak
Mercedes - przyszedł kryzys to jeździ w Mercu i Volvo i Daewoo, dla fanatyków marki z gwiazdą na masce.
ZT - dziadki jak nigdzie, samochody w większości stare, ale dosć zadbane jednak kierowcy już powinni wnuki bawić
FART - małe radio z dość solidnymi samochodami, długie czasy oczekiwania
MPT - radio z brodą, ale upada - pzyzwoite auta i dużo oszustów
Chyba wszystkie wypisałem

Obiektywnie to polecić można Czwórki, Echo, Damel i Ale. Odradzam Lublin/Rytm.