Aneczka napisał:
Moim kresem ambicji jest totalna asymilacja kulturowa. Ja gdzieś mam certyfikaty, uczę się dzięki British Council, dla siebie. Uważam, że wydanie £120 na egzamin którego wynik liczy się przez 5 lat, jest nonsensem. FCE jest porównywalny z dzisiejszą maturą rozszerzoną, osoba która zdała takową w części pisemnej na 98%, nie potrzebuje FCE. Chyba, że ma nadmiar pieniądza. Prawdę mówiąc, to w dzisiejszych realiach FCE jest bliżej do KET/PET, zdewaluowała się wartość i teraz FCE jest hmmm dla ludu...

Pomoc














