TEMAT DNIA: Lubelski lep na inwestorów
W NASZYM MIEŚCIE PRZYBĘDZIE MIEJSC PRACY
Samorząd chce przyciągnąć kapitał do Lublina. Zależy mu też na inwestorach, którzy utworzą nowe miejsca pracy. Warunkiem sukcesu jest utworzenie specjalnej podstrefy ekonomicznej. Jej koncepcję magistrat przedstawi już w przyszłym tygodniu.
– Następnie w marcu lub kwietniu wystąpimy do ministerstwa gospodarki z wnioskiem o wydzielenie takiego obszaru na terenie Lublina. Ostateczna decyzja o jej utworzeniu mogłaby zapaść w połowie roku — zakłada Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta Lublina.
Ratusz nie wskazuje na razie precyzyjnej lokalizacji przyszłej podstrefy. — Chodzi o tereny na Hajdowie, Zadębiu, czyli na obszarach z dobrym dostępem do infrastruktury komunikacyjnej, m.in. blisko przyszłej obwodnicy miasta, lotniska w Świdniku. Na początek obejmowałaby 50 hektarów gruntów, docelowo nawet 100-200 hektarów — twierdzi Żuk. Dodaje, że miasto ma do pokonania jeszcze sporą drogę aby stworzyć warunki do uruchomienia podstrefy ekonomicznej. — Musimy wykupić tereny, zakończyć rozmowy z szefami strefy, negocjujemy ze Starachowicami oraz Mielcem, której filia powstanie w Lublinie. Musimy się spieszyć, bo czasu jest niewiele, jeśli chcemy dotrzymać terminów, jakie przyjęliśmy wstępnie w swoim harmonogramie — nie ukrywa Żuk.
Do pośpiechu zachęca też Ministerstwo Gospodarki. — Pula terenów, na których mogą być tworzone strefy bardzo szybko się kurczy. Z czterech tysięcy hektarów, o które w połowie ubiegłego roku powiększono te obszary, zostało już tylko niecałe dwa tysiące — ostrzega Ewelina Przygoda z departamentu Instrumentów Wsparcia MG. I dodaje, że ministerstwo analizuje obecnie tylko jeden wniosek z Lubelszczyzny.
Chodzi o podstrefę, którą chcą uruchomić puławskie Azoty. Decyzja o jej utworzeniu może zapaść już w połowie marca. — Podstrefa obejmie 100 ha terenów należących do zakładu. Mają tu powstać: tlenownia oraz wytwórnia poliamidu-6, który będzie wykorzystany w przemyśle samochodowym — informuje Anna Lachtara, pełnomocnik zarządu ZA Puławy SA ds. specjalnej strefy ekonomicznej. I zaraz precyzuje korzyści, jakie podstrefa przyniesie dla Puław: — Nakłady finansowe, które tylko w przypadku tych dwóch inwestycji sięgną 80 mln euro. Powstanie ok. 80 nowych miejsc pracy. Ponadto otworzy się droga do uruchomienia kolejnych, mniejszych firm, które zajmą się przetwarzaniem poliamidu.
O uruchomienie podstrefy zabiega też Janów Lubelski. — Chodzi o tereny w Borownicy. Jeszcze w lutym złożymy wniosek do ministerstwa, aby włączyć je w obszar naszej strefy — mówi Andrzej Talarek, zastępca dyrektora Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Euro-Park „Wisłosan”.
Tarnobrzeska SSE rozmawia też o utworzeniu swojej podstrefy w Zamościu. Dzisiaj w tej sprawie ma odbyć się spotkanie, w którym będzie uczestniczył m.in. wojewoda lubelski. — Chodzi o wybór najlepszej lokalizacji dla podstrefy, w grę wchodzą np. grunty przy drodze do Szczebrzeszyna — wyjaśnia Talarek.

Trzymam kciuki za ten pomysł. SSE przyniosły wiele korzyści ekonomiczno-gospodarczych w miejscach, gdzie zostały utworzone. Lublin na początku lat 90. zaprzepaścił swoją szansę na utworzenie strefy, ale teraz pojawiła się szansa przyłączenia do SSE i oby sie udało. Jest o co walczyć :-)

Pomoc






z 16.03.2007




