- (5 strony)
-
- « Pierwsza
- ←
- 3
- 4
- 5
Zmiany nazw ulic
#81
Napisano 16 lipiec 2009 - 14:52
Przedłużenie ulicy Czwartaków to uliczka wewnętrzna UMCSu, poza tym jest on tak mała i w takim staniem, że przypomina jakąś dróżkę w zaniedbanej wsi. Nie mam nic do historycznych nazw ulic, ale od dawna czekam na ulicę Kubusia Puchatka lub Bolka i Lolka.
http://www.lublin2016.pl/ - Portal Europejskiej Stolicy Kultury
#82
Napisano 16 lipiec 2009 - 21:04
Akurat nazwa "ul. Katyńska" brzmi niespecjalnie. To tak, jakby nazwać ulicę "Sobiborską" albo "pl. Auschwitz". Jeśli już, to powinno być coś na kształt Drogi Męczenników Majdanka - np. Pomordowanych w Katyniu.
A ul. "Rodzin Katyńskich" to już zupełna bzdura. Wychodzi na to, że rodziny chcą upamiętnić same siebie. Ja rozumiem, że dotknęła je wielka tragedia, ale nie przesadzajmy - w końcu nie stracili tam życia, nie wykazali się bohaterstwem. Jeśli ich jedyną zasługą ma być fakt, że zastrzelono im tam ojca czy dziadka, to ja jestem lekko zniesmaczony.
W Warszawie jest, w samym centrum miasta - wygląda to kretyńsko. Tak jakby już naprawdę nie było zasłużonych.
Ja np. nie miałbym nic przeciwko ul. Kuronia, chociaż kompletnie nie zgadzam się z ideologią, której ten człowiek był reprezentantem. Albo ul. Mieczysława Rakowskiego.
Można by też dać paru ulicom nazwiska obcokrajowców, zasłużonych w jakiś sposób dla Polski - np. Woodrowa Wilsona czy Ronalda Reagana.
A ul. "Rodzin Katyńskich" to już zupełna bzdura. Wychodzi na to, że rodziny chcą upamiętnić same siebie. Ja rozumiem, że dotknęła je wielka tragedia, ale nie przesadzajmy - w końcu nie stracili tam życia, nie wykazali się bohaterstwem. Jeśli ich jedyną zasługą ma być fakt, że zastrzelono im tam ojca czy dziadka, to ja jestem lekko zniesmaczony.
dlop napisał:
od dawna czekam na ulicę Kubusia Puchatka
W Warszawie jest, w samym centrum miasta - wygląda to kretyńsko. Tak jakby już naprawdę nie było zasłużonych.
Ja np. nie miałbym nic przeciwko ul. Kuronia, chociaż kompletnie nie zgadzam się z ideologią, której ten człowiek był reprezentantem. Albo ul. Mieczysława Rakowskiego.
Można by też dać paru ulicom nazwiska obcokrajowców, zasłużonych w jakiś sposób dla Polski - np. Woodrowa Wilsona czy Ronalda Reagana.
http://adlew.blogspot.com - serdecznie zapraszam na mojego bloga. Niech to będzie malkontencki głos także w Twoim domu.
#83
Napisano 16 lipiec 2009 - 21:12
Leffmeister napisał:
dlop napisał:
od dawna czekam na ulicę Kubusia Puchatka
W Warszawie jest, w samym centrum miasta - wygląda to kretyńsko. Tak jakby już naprawdę nie było zasłużonych.
E tam, przesadzasz. Czy każda ulica musi upamiętniać kogoś zasłużonego, musi napawać dumą i wywoływać zadumę? Na uśmiech i radość w naszym megapoważnym kraju nie ma miejsca? W Warszawie są setki ulic i nie każda musi być ku czci Wielkiego Polaka czy Jednego Z Niewielu Nie-Polaków, Którego Cenimy. Podobnie rzecz się ma w Lublinie.
Co do Rodzin Katyńskich pełna zgoda. To tak jakby nazwać ulicę ulicą Rodziców Dzieci Zamojszczyzny albo Żon Represjonowanych Górników. Zachowajmy jednak pewną miarę.
#85
Napisano 17 lipiec 2009 - 00:24
Shawman napisał:
E tam, przesadzasz. Czy każda ulica musi upamiętniać kogoś zasłużonego, musi napawać dumą i wywoływać zadumę? Na uśmiech i radość w naszym megapoważnym kraju nie ma miejsca? W Warszawie są setki ulic i nie każda musi być ku czci Wielkiego Polaka czy Jednego Z Niewielu Nie-Polaków, Którego Cenimy. Podobnie rzecz się ma w Lublinie.
Źle to ująłem. Oczywiście nie każda ulica musi nosić imię jakiegoś bohatera. Może dotyczyć rzeczy pospolitych (Zbożowa, Willowa, Jodłowa, Świętokrzyska). Ale czemu akurat Kubusia Puchatka? Tępy niedźwiedź żrący miód dostaje swoją ulicę. A czemu nie Reksio, Zaczarowany Ołówek, Lassie itp.?
Wg mnie to kretyńskie.
http://adlew.blogspot.com - serdecznie zapraszam na mojego bloga. Niech to będzie malkontencki głos także w Twoim domu.
#86
Napisano 17 lipiec 2009 - 07:45
indiced napisał:
tam przemianowano np. ul. Św. Andrzeja, na ul. Andrzeja Struga....
I teraz pewnie ludzie mówią "świętego Andrzeja Struga".
Leffmeister napisał:
Ale czemu akurat Kubusia Puchatka? Tępy niedźwiedź żrący miód dostaje swoją ulicę. A czemu nie Reksio, Zaczarowany Ołówek, Lassie itp.?
Wg mnie to kretyńskie.
Wg mnie to kretyńskie.
To już kwestia gustu, a o gustach, jak wiadomo... Ja lubiłem Puchatka. Krzysia to nie bardzo, ale Puchatka owszem. :mrgreen:
#87
Napisano 17 lipiec 2009 - 12:53
Rozumiem nazywanie głównych i ważniejszych ulic imionami sławnych ludzi lub ważnych wydarzeń historycznych, ale małe osiedlowe uliczki naprawdę powinny mieć bardziej optymistyczne nazwy. Skoro może być ulica Romantyczna czy Przyjaźni to dlaczego nie może być Marcelego Szpaka. Jeśli większości społeczeństwa nazwa kojarzy się z czymś sympatycznym to warto z tego korzystać.
http://www.lublin2016.pl/ - Portal Europejskiej Stolicy Kultury
#89
Napisano 18 lipiec 2009 - 16:14
Leffmeister napisał:
Ja np. nie miałbym nic przeciwko ul. Kuronia
To dobrze że nic nie miałbyś, bo miesiąc temu w Lublinie powstała ulica Jacka Kuronia:
http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-...-pid-72588.html
http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-...-pid-73302.html
Lubię działać.
#90
Napisano 09 maj 2011 - 19:57
Ten temat powstał w czasach PiS i "dekomunizacji" ulic, ale nie umarł, o nie...
Odżyje spór o ulicę dla prof. Grzegorza Leopolda Seidlera? SLD chce jego imieniem nazwać cześć ulicy ks. Radziszewskiego, pierwszego rektora KUL. - Ta inicjatywa tylko otwiera nowe pole do konfliktu - krytykuje ks. prof. Andrzej Szostek
Więcej...
Ostatnio mieliśmy na forum dyskusję o placu Lecha Kaczyńskiego. Byłem przeciwny, by dla uhonorowania Kaczyńskiego przesuwać w kąt dzieci z Pahiatua. A teraz wykazuje się druga strona - dla wzbudzenia skandalu SLD chce dać kuksańca ks. Radziszewskiemu, by zrobić miejsce dla - skądinąd szacownego (niezależnie od poglądów) profesora Seidlera.
Wszystko to jest niesmaczne. Nasi politycy po raz kolejny pokazują, że nie zależy im na budowaniu jakiejkolwiek wspólnoty mieszkańców naszego miasta. Ba, chętnie zburzą nawet to kruche porozumienie, jakie zapanowało ostatnio między UMCS i KUL. Wyłącznie dla swoich, krótkoterminowych interesów.
Mam propozycję - może politycy SLD wezmą łopaty i taczki, zamówią asfalt i wybudują dla profesora Seidlera nową ulicę. Może ona prowadzić do wybrukowanego własnoręcznie przez polityków PiS placu, który można by nazwać imieniem Lecha Kaczyńskiego. To byłoby działanie konstruktywne.
Gazeta.pl Lublin napisał:
Odżyje spór o ulicę dla prof. Grzegorza Leopolda Seidlera? SLD chce jego imieniem nazwać cześć ulicy ks. Radziszewskiego, pierwszego rektora KUL. - Ta inicjatywa tylko otwiera nowe pole do konfliktu - krytykuje ks. prof. Andrzej Szostek
Więcej...
Ostatnio mieliśmy na forum dyskusję o placu Lecha Kaczyńskiego. Byłem przeciwny, by dla uhonorowania Kaczyńskiego przesuwać w kąt dzieci z Pahiatua. A teraz wykazuje się druga strona - dla wzbudzenia skandalu SLD chce dać kuksańca ks. Radziszewskiemu, by zrobić miejsce dla - skądinąd szacownego (niezależnie od poglądów) profesora Seidlera.
Wszystko to jest niesmaczne. Nasi politycy po raz kolejny pokazują, że nie zależy im na budowaniu jakiejkolwiek wspólnoty mieszkańców naszego miasta. Ba, chętnie zburzą nawet to kruche porozumienie, jakie zapanowało ostatnio między UMCS i KUL. Wyłącznie dla swoich, krótkoterminowych interesów.
Mam propozycję - może politycy SLD wezmą łopaty i taczki, zamówią asfalt i wybudują dla profesora Seidlera nową ulicę. Może ona prowadzić do wybrukowanego własnoręcznie przez polityków PiS placu, który można by nazwać imieniem Lecha Kaczyńskiego. To byłoby działanie konstruktywne.
Opcje tematu:
- (5 strony)
-
- « Pierwsza
- ←
- 3
- 4
- 5

Pomoc









