Cytat
Jacek Szydłowski
4 lipca 2009
Według planów spółek energetycznych, w naszym regionie miałyby powstać nowe elektrownie o łącznej mocy blisko 4000 MW. To blisko jedna dziesiąta tego, co w tej chwili wytwarzamy w całym kraju.
Zalew wniosków o przyłączenie do sieci, nijak się ma do liczby elektrowni, które rzeczywiście powstaną.
Apetyt na nasz rynek mają zarówno globalne koncerny, jak i krajowi producenci.
Francuski GDF Suez chce postawić elektrownię węglową w okolicach Lublina. Ma produkować ponad 700 MW energii. Francuzi chcą kupować węgiel z kopalni Bogdanka. Firma złożyła wniosek o warunki przyłączenia do sieci. Podobnie, jak
Polska Grupa Energetyczna.
Państwowy gigant planuje postawić elektrownię dwukrotnie wydajniejszą od francuskiej. Również jak najbliżej Bogdanki.
Za każdy megawat produkowanej przez siłownię energii trzeba na etapie budowy zapłacić blisko 1,5 mln euro. - To gigantyczne koszty, ale PGE ma pieniądze - mówi Tomasz Chmal, ekspert ds. energetyki z Instytutu Sobieskiego. - Mimo to podchodziłbym do tych planów ostrożnie. Firma musi określić swoje priorytety. Chce inwestować w Bełchatowie, Opolu, Turowie, w energię odnawialną i elektrownie węglowe. Nie da się zrealizować wszystkiego.
Kolejna i największa z planowanych siłowni ma powstać w Puławach. To wspólne przedsięwzięcie szwedzkiego koncernu Vattenfall i Zakładów Azotowych. Chodzi o elektrownię o mocy ponad 1660 MW. Ze wszystkich trzech, ten projekt jest najbardziej zaawansowany. W czerwcu inwestor dostał decyzję o warunkach przyłączenia do krajowej sieci przesyłowej.
- Wciąż jesteśmy na etapie projektowania - mówi Maciej Zimnoch, rzecznik Vattenfall Poland. - Pracujemy nad harmonogramem inwestycji. Za wcześnie, by mówić o dokładnych terminach.
Według ekspertów, zalew wniosków o przyłączenie do sieci, nijak się ma do liczby elektrowni, które rzeczywiście powstaną. Koncerny spieszyły się ze składaniem dokumentów, by w przyszłości oszczędzić na opłatach ze emisję dwutlenku węgla.
- To kwestia interpretacji, ale po części taki był zamiar - mówi Grzegorz Kulik, rzecznik puławskich Zakładów Azotowych. - Z drugiej strony tylko my otrzymaliśmy odpowiedź na wniosek.
Zdaniem ekspertów, realny termin ukończenia takiej inwestycji, to siedem lat.
http://www.dziennikw....WS01/514334835
Temat był poruszany przez serwis money.pl już rok temu:
Cytat
PGE zamierza zbudować elektrownię za 10 mld zł
fot: D. Śmigielski, BOT Elektrownia Bełchatów S.A.
Polska Grupa Energetyczna zamierza zbudować na Lubelszczyźnie, niedaleko kopalni w Bogdance, nową elektrownię kosztem 10 mld zł.
Obecnie trwają prace projektowe, a budowa elektrowni Lublin może rozpocząć się za dwa lata. W 2015 r. elektrownia mogłaby zostać uruchomiona. Ma zatrudniać około 300 - 400 osób. Wstępnie zaplanowano dwa możliwe miejsca lokalizacji nowej elektrowni, oba w odległości kilku kilometrów od Bogdanki. Elektrownia Lublin ma mieć 2 bloki po 800 megawatów opalane węglem z kopalni w Bogdance.
Pieniądze potrzebne do sfinansowania inwestycji, PGE ma zdobyć dzięki zaplanowanemu na koniec tego roku wejściu na giełdę. Przez giełdę ma być także sprywatyzowana kopalnia w Bogdance.
Według informacji PGE, w Polsce za kilka lat zaczną się pojawiać problemy związane z deficytem energii elektrycznej. W związku z tym holding chce zbudować do 2020 r. w różnych miejscach nowe bloki elektrowni o łącznej mocy 5 tys. megawatów.
Przedstawiciele PGE poinformowali na poniedziałkowej konferencji w Lublinie o rozpoczęciu działalności operacyjnej w tym mieście największej spółki-córki PGE - PGE Energia. Docelowo ma ona koordynować jedną z głównych linii biznesowych koncernu -
dystrybucję energii. PGE Energia ma w przyszłym roku zatrudniać w Lublinie około 100 osób.
PGE to największy polski holding energetyczny, jeden z największych w Europie centralnej i wschodniej. Wytwarza 12 tys. megawatów energii elektrycznej, ma 5 milionów klientów, zatrudnia około 40 tys. pracowników.
http://www.money.pl/gielda/wiadomosci/arty...5,0,327449.html
(PAP)
I jeszcze artykuł o planach budowy elektrowni w Polsce w tym 3 na Lubelszczyźnie:
Cytat
Gazeta Wyborcza - 24-06-2009 05:44
Aż trzy firmy chcą budować siłownie na Lubelszczyźnie, dwie pod Szczecinem i dwie pod Włocławkiem - wynika z planów spółek energetycznych, do których dotarła "Gazeta Wyborcza".
Ze złożonych przez firmy energetyczne wniosków o przyłączenie do sieci, do których dotarła "GW", wynika, że najambitniejsze palny ma polska spółka francuskiego koncernu GDF Suez, która zamierza wybudować ponad 4000 MW. W planach są elektrownie opalane gazem, m.inm w Połańcu (833 MW) i Włocławku (446 MW) jak i węglem, wśród których dziennik wymienia elektrownię w Policach koło Szczecina o mocy 1432 MW oraz elektrownię koło Lublina o mocy 716 MW.
Pod Włocławkiem plany budowy elektrowni opalanej gazem o mocy 460 MW ma także PKN Orlen, jednak przedstawiciele koncernu na razie nie chcą komentować tego projektu.
Z kolei Vattenfall wystąpił o zgodę na przyłączenie do sieci dużej elektrowni w Opaleniu pod Gniewem na Pomorzu o mocy 1660 MW - czytamy w "GW". Taką moc będzie miała elektrownia w Puławach budowana wspólnie z tamtejszymi zakładami azotowymi.
Jak informuje "GW, elektrownię o mocy 1600 MW pod Lublinem zamierza budować także Polska Grupa Energetyczna. Oprócz tej inwestycji w planach PGE są również elektrownie w Gryfinie i Opolu.
http://energetyka.wnp.pl/ambitne-plany-bud...3181_1_0_0.html
I grafika:
Realizacja tych projektów byłaby dla województwa istną rewelacją. Gdyby chociaż udało się wybudować jedną elektrownią to już byłby sukces. Patrząc na to, że do 2015 roku Bogdanka zamierza wydobywać dwa razy więcej węgla niż obecnie to plany budowy elektrowni w tamtym rejonie wydaje się całkiem racjonalny. Poza tym przyczyniłoby się to do rozwoju samej kopalni i Azotów no i oczywiście Politechniki, bo studenci mogli by mieć świetne warunki do praktyk lub choćby zwiedzania. Może trochę kasy zostałoby przeznaczone na rozwój infrastruktury. Patrząc też na plany zatrudnienia to przy wybudowaniu 3 elektrowni pracę w nich znalazłby ok. 900 osób w tym część na pewno wykwalifikowanych specjalistów. Szkoda tylko, że jak zwykle gazety piszą a nasze władze milczą w tej sprawie. W końcu jakiś deklaracje pomocy przy budowie czy wybudowaniu niezbędnej infrastruktury przez województwo lub samorządy mogłoby bardziej zachęcić inwestorów do podjęcia ostatecznej decyzji.
P.S. Może ktoś z was widział w necie jakiś artykuł o planach budowy na Lubelszczyźnie elektrowni ekologicznych wykorzystujących jakieś rośliny czy odpady z roślin do podukcji energii? Słyszałem kiedyś o tym w radiu i projekty wyglądały naprawdę ciekawie, bo sama inwestycja (chyba kilka milionów) miała zwracać się już po 2 latach.

Pomoc













