Inspektorzy sanepidu zamknęli dyskotekę Malibu i dom weselny w Krężnicy Jarej. Powód? Oba lokale działały bez zgody inspekcji. Było brudno, a żywność była przeterminowana.
http://www.mmlublin.pl/11391/2009/9/21/nie...ategory=depesze
Strona 1 z 1
Sanepid zamknął Malibu
#2
Napisano 21 wrzesień 2009 - 20:36
Odnoszę dziwne wrażenie że Sanepid zamyka wszystko co zgłoszone, a domniemam że większość z donosów jest anonimowa (konkurencja?) i dla zasady zamyka się lokale karząc przy tym mandatami. Ciekaw jestem, ile knajp pozostałoby otwartych, gdyby Sanepid skontrolował WSZYSTKIE restauracje, puby, dyskoteki w województwie. Obawiam się, że niewiele.
#3
Napisano 21 wrzesień 2009 - 22:07
Troche nie masz racji, Sanepid to swojego rodzaju bat na lokale. Bo bez niego robili by co im sie podoba bo w dzisiejszych czasach liczy sie tylko zysk. Pracowalem w paru lokalach i widzialem jak jest, zreszta i tak nie dziala to tak jak w krajach zachodnich. Bo u nas wystarczy lepsza koperta i problem z glowy, chyba ze to sa juz wieksze zaniedbania skoro lapowka nie moze tego zalatwic. Napewno tak bylo w przypadku Malibu.
#6
Napisano 23 wrzesień 2009 - 17:34
Jak nie wiecie to plotek nie siejcie.
Sanepid zamyka, bo po ostatnim widowiskowym aresztowaniu dwóch pracownic za przyjęcie słodyczy musi się wykazać surowością.
Chyba to normalne , że lokale liczą na zysk, bo przecież po to się haruje 24 godziny na dobę.
Mamy obecnie takie czasy , że naprawdę nie trzeba kombinować nie wiadomo skąd produktów i kupować ogromnych zapasów , więc u mało kogo są produkty nieświeże , no i konkurencji tyle wkoło - raczej nikt nie chce tracic klientów z powodu nieśwież56ego jedzenia.
A w myśl dzisiejszych przepisów sanepidowskich to naprawdę trzeba by w papierologii całymi dniami siedzieć zamiast gotować , żeby nie mieli się do czego przyczepić. I jak chcą to sie naprawdę bzdetów biurokratycznych czepiają , zamiast sanitarnych .
Donosy to piszą najczęściej bardzo "uczciwi" byli pracownicy, bo pani z sanepidu doskonale wie gdzie np. brudku szukać specjalnie podklejonego do kubełka przez "donosiciela" i przychodzi nazajutrz po jego zwolnieniu.
Jakoś nie chce mi się wierzyć , że taki znany lokal działał bez zgody sanepidu , jak dostał pozwolenie na alkohol?
Sanepid zamyka, bo po ostatnim widowiskowym aresztowaniu dwóch pracownic za przyjęcie słodyczy musi się wykazać surowością.
Chyba to normalne , że lokale liczą na zysk, bo przecież po to się haruje 24 godziny na dobę.
Mamy obecnie takie czasy , że naprawdę nie trzeba kombinować nie wiadomo skąd produktów i kupować ogromnych zapasów , więc u mało kogo są produkty nieświeże , no i konkurencji tyle wkoło - raczej nikt nie chce tracic klientów z powodu nieśwież56ego jedzenia.
A w myśl dzisiejszych przepisów sanepidowskich to naprawdę trzeba by w papierologii całymi dniami siedzieć zamiast gotować , żeby nie mieli się do czego przyczepić. I jak chcą to sie naprawdę bzdetów biurokratycznych czepiają , zamiast sanitarnych .
Donosy to piszą najczęściej bardzo "uczciwi" byli pracownicy, bo pani z sanepidu doskonale wie gdzie np. brudku szukać specjalnie podklejonego do kubełka przez "donosiciela" i przychodzi nazajutrz po jego zwolnieniu.
Jakoś nie chce mi się wierzyć , że taki znany lokal działał bez zgody sanepidu , jak dostał pozwolenie na alkohol?
Jeśli wydaje Ci się, że jesteś najmądrzejszy - to masz rację ! Wydaje Ci się ...
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Pomoc










