Gazeta Wyborcza w Lublinie napisał:
Powinniśmy zerwać z mówieniem o sobie jako o najbiedniejszym regionie Polski. Najnowsze badania pokazują, że biedniejsze od nas są województwa: łódzkie i dolnośląskie
"Polska B chce godnie żyć", "Koniec z Polską B" - transparenty z takimi napisami latem ubiegłego roku trzymali związkowcy z lubelskich szpitali, kiedy pikietowali pod oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia. Takie przykłady można mnożyć. Podobnie było, kiedy przed kilkoma laty protestowali pracownicy byłej Cukrowni Lublin.
Przez lata przyzwyczailiśmy się mówić o sobie Polska B - ta gorsza, którą omija wielki biznes, gdzie nie ma porządnych dróg, gdzie trafia mniej pieniędzy niż do Wrocławia czy Łodzi. I gdzie przede wszystkim jest niespotykana w zachodnich regionach bieda.
Zresztą kompleks Polski B, to nie tylko lubelska specjalność. Tak samo o sobie myślą mieszkańcy Podkarpacia czy Podlasia.
Ale najnowsze badania temu przeczą. Eurostat - unijny ośrodek badawczy opublikował wynik swoich badań nad biedą. Jak tłumaczy dr Władysław Łagodziński, rzecznik prasowy prezesa GUS, każdy kraj przeprowadzał swoje badania i przesyłał ich wyniki do Eurostatu.
Tym razem Eurostat i GUS nie zajmowali się - jak niemal zawsze - dochodami mieszkańców polskich województw. Ale pod uwagę były brane tzw. badania niemonetarne czyli np. wyjazdy urlopowe, jakość kupowanej żywności, wizyty w prywatnych przychodniach czy sumy, jakie przeznaczamy na dodatkową edukację.
- Badania niemonetarne są najlepszym narzędziem przy badaniu biedy - tłumaczy dr Łagodziński. - W takim badaniu brany jest pod uwagę dostęp do dóbr kultury, opieki zdrowotnej, turystyki, sposobu wykorzystania urlopu. Łączy się to z czynnikami psychosomatycznymi, czyli komfortem życia.
Z badań wynika, że Polska B wcale nie jest na wschodzie. Województwem, które ma największy odsetek ludzi biednych jest Łódzkie (20,81 proc.), zaraz za nim uplasowało się pod tym względem Dolnośląskie z wynikiem 20 proc.
Lubelszczyzna zanotowała wynik 18,95 proc. ludzi biednych. Niewiele większy niż Małopolska - 18,92. Lepiej jest też w innych województwach uznawanych tradycyjnie za Polskę B - w Warmińsko-Mazurskiem (18,77 proc.) i w Podkarpackiem (18,56 proc.).
(...)
Więcej
Bieda, jak się okazuje, jest względna. Ale na własnej skórze odczuwam to, że teoretycznie większe zarobki np. w Warszawie nie oznaczają wcale wyższego poziomu życia. A co wy o tym sądzicie? Wrocław Polską B?

Pomoc













