LubForum.pl - Lubelskie Forum Internetowe: Nie ma co biadolić nad Polską B - LubForum.pl - Lubelskie Forum Internetowe

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Nie ma co biadolić nad Polską B

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   dlop 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 1090
  • Rejestracja 23-kwiecień 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:stąd i stamtąd

Napisano 06 kwiecień 2010 - 18:31

Cytat

Nie ma co biadolić nad Polską B

Trzeba inwestować w Polskę wschodnią, to nie jest wyrzucanie pieniędzy w błoto - zapewnia szef Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych (EUROREG) UW prof. Grzegorz Gorzelak

Zdaniem demografa prof. Marka Okólskiego, szefa Ośrodka Badań nad Migracjami, Polska wschodnia będzie się wyludniać, bo jej mieszkańcy pojadą szukać pracy i lepszego życia gdzie indziej. Rozmowę z prof. Okólskim "Gazeta" opublikowała w czwartek, 1 kwietnia. Prof. Okólski uważa, że miasteczka wschodniej Polski nie zaczną się dynamicznie rozwijać, wrócą za to do dawnej roli lokalnych ośrodków handlowo-administracyjnych. Natomiast wyjeżdżający nadal będą wybierać emigrację, bo ona wciąż będzie stwarzać lepsze perspektywy niż przeniesienie się do Warszawy. Inne zdanie na temat szans Polski wschodniej ma szef Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych (EUROREG) Uniwersytetu Warszawskiego prof. Grzegorz Gorzelak.

Danuta Majka: Zdaniem ekonomistów mieszkańcy Polski B powinni szukać swojej życiowej szansy poza regionem - za granicą albo w krajowych metropoliach, ale nasze metropolie są słabe i prognozy dla nich są niekorzystne - według ESPON [Europejska Sieć Obserwacyjna Rozwoju Terytorialnego i Spójności Terytorialnej - red.] za 20 lat nadal będą słabe. Jak będą więc w stanie przyciągać migrantów ze wschodnich regionów?

Prof. Grzegorz Gorzelak: To jest wróżenie z fusów, nie wiadomo, co będzie się działo za 20 lat. Jak dynamiczna będzie Europa, a jak Polska. Dziś w Polsce jest jedna trzeciorzędna metropolia: Warszawa i cztery lub pięć miast o pewnych cechach metropolii. Warszawa będzie się ciągle dynamicznie rozwijać.

Wszystkich młodych i dynamicznych z Polski wschodniej chyba nie wchłonie.

- Ale migracje nie mogą być masowe! I nie będą. Przykład Włoch pokazał, że Północ przestała przyciągać Południe, bo po pierwsze: na Południu trochę się poprawiło, a po drugie: Północ zrobiła się tak droga, że "bariera wejścia" jest zbyt wysoko, czyli przyjeżdżających nie stać na to, żeby się osiedlić na przykład w Mediolanie. W Polsce "bariera wejścia" też hamuje przepływ ludzi, np. specjalisty z Lublina nie stać na przeniesienie się do Warszawy, bo za swój dom w Lublinie kupi w Warszawie dwa pokoje z kuchnią.

Skoro Warszawa jest za droga, to pozostaje tylko wyjazd za granicę?

- A po co wyjeżdżać?

Przecież wszyscy wokół powtarzają, że w Polsce B nie ma szans na dobre życie...

- Jak to nie ma szans? To nonsens. Biadolenie nad Polską B jest bezzasadne. Owszem, są obszary, które się wyludniają, jak południowo-wschodnie Podlasie, ale na przykład na Podkarpaciu jest młode społeczeństwo i tam tego problemu nie ma. Zresztą Polska wschodnia to są cztery różne regiony: warmińsko-mazurski, podlaski, podkarpacki i lubelski, i one się będą różnie rozwijać. Na Podkarpaciu mamy tradycje COP-owskie i tam, w regionie rzeszowsko-tarnobrzeskim, dynamika rozwoju jest wyższa od średniej krajowej, a już na przykład Lubelskie nie wykorzystuje swojego potencjału rolniczego.

Jednak wielu ekonomistów uważa, że inwestowanie w Polsce wschodniej to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

- Należy tam inwestować, także środki publiczne! Ale nie należy liczyć, że zwrot z inwestycji będzie taki jak w regionach lepiej rozwiniętych. Trzeba sobie tylko odpowiedzieć na pytanie: co wybrać - przedsięwzięcia socjalne czy rozwojowe. Czy edukacja, przedszkola i uczelnie czy ścieżki rowerowe. Dla ekonomisty wybór jest oczywisty, ale nie dla polityka, i dlatego widać jak program Rozwój Polski Wschodniej rozdrabnia się na przedsięwzięcia, którymi marszałek i radni sejmiku mogą się pochwalić przed wyborcami.

To na co warto stawiać w pierwszej kolejności, żeby to było inwestowanie w rozwój?

- Każde dziecko w przedszkolu, dostęp do internetu i dobrze wykształconych nauczycieli. Państwo w tych regionach musi zastąpić rodziców, dając dzieciom to, czego nie mają w domu.

Trzeba inwestować w akademickość, ale nie wyłącznie w kampusy, tylko ściągać renomowanych naukowców, bo prestiż uczelni tworzy profesor, a nie kampus.

Kto przyjedzie na prowincjonalną uczelnię?

- Przyjedzie, jeżeli dostanie odpowiednie wynagrodzenie i dobre warunki życia.

Szybko się zniechęci, gdy będzie musiał podróżować z Warszawy wiele godzin po dziurawych drogach, albo brudnym powolnym pociągiem.

- Dlatego nie wolno zapominać o infrastrukturze, trzeba budować przyzwoitą komunikację między ośrodkami subregionalnymi i dobre połączenia z takimi miastami jak Kraków czy Warszawa. Trzeba koncentrować się na działaniach rozwojowych, zdecydować się na długi wysiłek, a za 5, 10, 20 lat będą efekty.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin


Profesor Gorzelak zawsze kojarzył mi się z jakimiś dziwnymi pomysłami w stylu ''ładujmy kasę w zachodnią Polskę, bo ona pociągnie wschód'', a tu takie miłe zaskoczenie. Wywiad bardzo sensowny i nad wyraz wyważony, jakaś zmiana oblicza profesora Gorzelaka?
http://www.lublin2016.pl/ - Portal Europejskiej Stolicy Kultury

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   CzarnyZajaczek 

  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 449
  • Rejestracja 29-październik 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Królewska Wieś Sobieska Wola

Napisano 07 kwiecień 2010 - 13:41

Wyświetl postUżytkownik dlop dnia 06 kwiecień 2010 - 18:31 napisał

Profesor Gorzelak zawsze kojarzył mi się z jakimiś dziwnymi pomysłami w stylu ''ładujmy kasę w zachodnią Polskę, bo ona pociągnie wschód'', a tu takie miłe zaskoczenie. Wywiad bardzo sensowny i nad wyraz wyważony, jakaś zmiana oblicza profesora Gorzelaka?

czytałem wcześniejszy kontrowersyjny wywiad z Gorzelakiem, i przyznam że w jego wypowiedziach nie zauważyłem takiego stwierdzenia że nie warto inwestować w Polskę Wschodnią, ja to odebrałem jako stwierdzenie że nie ma sensu tworzyć 10 "metropolii" bo wtedy nie powstanie w Polsce żadna metropolia, tylko kilka najsilniejszych w tej chwili ośrodków ma szanse stać się w przyszłości metropoliami (o ile dobrze pamiętam to wtedy wypowiadał się w kontekście propozycji utworzenia na sił 12 albo i więcej "metropolii")

wydaje mi się że w tamtym kontrowersyjnym wywiadzie to po prostu dziennikarz sugerował te kontrowersyjne tezy, ja w każdym razie czytając wcześniejszy wywiad zgadzałem się z Gorzelakiej jak i teraz czytając jego wypowiedzi się z nim zgadzam, a nie wydaje mi się że aż tak diametralnie w tym czasie zmieniłem poglądy :P

chodzi o to że np. Lublin metropolią nie jest i w ciągu 10 lat raczej metropolią z prawdziwego zdarzenia dalej nie będzie, w przeciwieństwie do np. Krakowa czy Wrocławia które prawdopodobnie w tym okresie staną się metropoliami w pełni tego słowa znaczeniu (to jest pierwsza opinia), co nie znaczy że w Lublinie nie warto inwestować i nie będzie się rozwijał - wręcz przeciwnie (to druga opinia)
ja pomiędzy tymi dwiema opiniami żadnej sprzeczności nie widzę

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych