ESK 2016 co robi konkurencja
#42
Napisano 08 lipiec 2011 - 23:12
Zabrzmiało: "Raz, dwa, trzy, wbijamy!" i kilku gości w zarzuconych na eleganckie stroje kamizelkach złapało za łopaty. Tak we wtorek rozpoczęła się budowa nowej siedziby Muzeum Śląskiego. To jedna z największych inwestycji kulturalnych w kraju i jeden z najbardziej ekscytujących projektów muzealnych w Europie.
Przygotowania do budowy nowej siedziby Muzeum Śląskiego na terenie po kopalni Katowice trwały kilka lat. Wielkim wydarzeniem był już sam konkurs na jej projekt. Zgłosiły się do niego gwiazdy światowej architektury, a prace oceniało międzynarodowe grono ekspertów. Za najlepszy uznano projekt pracowni Riegler&Riewe Architekten z Grazu.
Austriaccy architekci zaproponowali rozwiązanie odważne. - Kiedy zacznie się budowa, wszyscy będą chcieli zobaczyć, jak muzeum rośnie. Pewnie się zdziwią, bo na razie nie zobaczą nic - śmiał się Roger Riewe, jeden z projektantów budynku, który przyjechał do Katowic na uroczystość symbolicznego wbicia pierwszej łopaty na budowie. Chodzi o to, że architekci postanowili główny gmach muzeum schować w ziemi. Nie chcieli zasłonić stuletnich kopalnianych zabudowań znajdujących się w głębi działki. Nie mieli zamiaru tworzyć ikony. - Ikony prezentują przede wszystkim same siebie. Nasz budynek ma służyć prezentacji sztuki - podkreślał Riewe.
Na powierzchni ziemi będzie widać tylko budynek administracyjny muzeum i wysokie szklane wieże wystrzeliwujące ku niebu. Będą przebijać podziemne poziomy, gdzieniegdzie zagłębiając się w podłodze, w innych miejscach zawisając nad głowami zwiedzających. W niektórych miejscach przekształcą się w podziemne zielone atria. - W dzień będą wprowadzać do środka światło, a w nocy same podświetlone rozjaśnią rozciągający się na powierzchni park - opisywał Riewe.
Budowa finansowana będzie z dotacji unijnych w ramach RPO województwa śląskiego. Całkowity budżet projektu wynosi 324 mln zł. Umowa z wykonawcą opiewa na 207 mln zł. Gmach wybuduje konsorcjum firm Budimex SA i Ferrovial Agroman SA. Ma na to 21 miesięcy. Do końca listopada wykonawcy zamierzają zakończyć prace ziemne, a we wrześniu przyszłego roku doprowadzić inwestycję do stanu surowego.
- Wszystko da się wybudować, to jest tylko kwestia czasu i pieniędzy. Pieniądze są, terminy mamy realistyczne, a projekt jest dobry, więc nie spodziewamy się żadnych trudności. 7 marca 2013 roku powinniśmy przekazać inwestorowi gotowy obiekt - mówił Dariusz Blocher, prezes Budimexu. Jego słów słuchała także Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. - Trzymam pana za słowo! - śmiała się, wspominając, że zajmowała się projektem nowej siedziby muzeum, gdy jeszcze pracowała w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim. - Nie wyobrażam sobie, żeby mogło mnie dzisiaj tutaj zabraknąć. Musimy przypominać całej Polsce, że Śląsk jest miejscem wspaniałej kultury. Na mapie Polski nie tylko nie mamy się czego w tej kwestii wstydzić, ale jesteśmy w paru aspektach najlepsi - mówiła minister, wywołując aplauz zebranych.
Roger Riewe jest pewien, że katowickie muzeum wzbudzi zainteresowanie nie tylko w Polsce. - Powstanie tu jedno z najbardziej ekscytujących muzeów w Europie, które na pewno ściągać będzie turystów i pozwoli zaistnieć Katowicom na kulturalnej mapie kontynentu - podkreślał architekt.
Muzeum zamierza też zaadaptować niektóre budynki kopalniane. W zrewitalizowanej dawnej maszynowni szybu Bartosz ma zostać urządzona restauracja, a w dawnym magazynie odzieży znajdzie się miejsce na ekspozycje. Na wieży wyciągowej szybu Warszawa powstać ma punkt widokowy. - Chcemy, żeby była dostępna stosunkowo szybko, być może już w połowie 2012 roku. Dzięki temu zwiedzający mogliby z góry obserwować postępy prac przy budowie muzeum - mówił Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego.
Pozostałe zabudowania pokopalniane na razie się nie zmienią. Trzeba na to kolejnych kilkuset milionów złotych. Muzeum zamierza szukać ich do skutku.


http://katowice.gaze...e_w_muzeum.html
Ponad 250 mln zł z EBI
Katowice (PAP) - Ponad 250 mln zł pożyczy Europejski Bank Inwestycyjny samorządowi Katowic na budowę Międzynarodowego Centrum Kongresowego i siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR) - potwierdził EBI w poniedziałkowym komunikacie.
To druga tegoroczna umowa kredytowa z EBI, zapowiadana wcześniej przez prezydenta miasta Piotra Uszoka. Pierwsza, o wartości ok. 140 mln zł, została zawarta przed kilkoma miesiącami. Pieniądze te wspomagają modernizację budynku przy ul. Młyńskiej 1 (dawny Dom Prasy), remont sali teatralnej i elewacji katowickiego Pałacu Młodzieży oraz budowę domu kultury w dzielnicy Dąb.
Druga umowa kredytowa z EBI obejmuje 254,2 mln zł na budowę centrum kongresowego za ponad 300 mln zł, siedziby NOSPR za ok. 260 mln zł oraz części układu drogowego w tym rejonie za ok. 100 mln zł. Środki te będą rozliczne z bankiem łącznie - do 50 proc. wartości tych trzech przedsięwzięć.
Duża wizka NOSPR http://www.katowice....s/BFE/nospr.JPG
http://stooq.pl/n/?f=479091
Nowe drogi w Katowicach za 53 mln zł
Ponad 53 mln zl będzie kosztowało wybudowanie nowych ulic, dzięki którym dojedziemy do Muzeum Śląskiego i sali koncertowej NOSPR na terenie dawnej kopalni Katowice
Budowa nowego gmachu Muzeum Śląskiego właśnie się rozpoczęła. To jedna z największych inwestycji województwa śląskiego i najważniejsza inwestycja w tej kadencji. Koszt prac to 324 mln zł. Przy okazji wbicia pierwszej łopaty zaprezentowano też jak będą przebiegać nowe drogi w tym miejscu. Za 53,2 mln zł wybudują je Katowice. Dariusz Czapla, z biura prasowego magistratu mówi, że w pierwszej kolejności powstaną ulice prowadzące nie tylko do MŚ, ale też do planowanej w pobliżu nowej sali koncertowej NOSPR oraz Międzynarodowego Centrum Kongresowego. - Musimy też wybudować odjazd do parkingu, który powstanie przy ul. Olimpijskiej - dodaje.
Prace w tej okolicy potrwają przez najbliższe 19 miesięcy. W tym czasie zostanie przebudowana ul. Olimpijska i jej połączenie z Ordona. Robotnicy przedłużą też na północ ulicę Dudy-Gracza, która kończy się dziś przy skrzyżowaniu z Roździeńskiego. - Na terenie po kopalni wybudowana zostanie też ul. Nadgórników oraz zjazdy do Muzeum Śląskiego - dodaje Czapla.
Kierowcy, którzy liczą na to, że po zakończeniu prac dojadą Dudy-Gracza aż do ul. Katowickiej na Koszutce muszą się jednak uzbroić w cierpliwość. - Planujemy to zrobić, ale później - zapowiadają urzędnicy.

http://katowice.gaze..._53_mln_zl.html
#43
Napisano 05 grudzień 2011 - 20:26
Katowice przeznaczą ponad 80 mln zł na realizację pomysłów, które zrodziły się podczas walki o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Miasto ma też plan, by stać się Europejską Stolicą Młodzieży.
Decyzja w sprawie wydatków na kulturę zapadła podczas ostatniej sesji rady miasta. Radni zgodzili się, by Instytucja Kultury "Katowice-Miasto Ogrodów" do 2015 roku wydała ponad 80 mln zł - do 2014 roku po 12-13 mln zł rocznie, a w 2015 roku aż 45,7 zł mln.
Program działań wciąż powstaje. Ma zostać przedstawiony najwcześniej za dwa tygodnie. - Na pewno będziemy rozwijać Międzynarodowy Festiwal Filmowy Ars Independent oraz Street Art Festival - mówi Piotr Zaczkowski, dyrektor instytucji. Większe niż do tej pory sumy miasto chce przeznaczać na cenione wydarzenia, jak Rawa Blues czy Tauron Nowa Muzyka. Nowością ma być też seria koncertów we współpracy z NOSPR-em. - Będą również dwa nowe festiwale związane z muzyką. Będziemy też tworzyć w mieście prawdziwe ogrody - dodaje Marek Zieliński, dyrektor artystyczny instytucji i twórca współczesnej wizji Katowic jako miasta ogrodu.
Kulminację wydarzeń zaplanowano na rok 2015, gdy Katowice będą świętowały 150. rocznicę uzyskania praw miejskich. Zieliński i Zaczkowski przyznają, że miasto zamierza się teraz starać o tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży w 2015 roku, który przyznaje Europejskie Forum Młodzieży. W przyszłym roku ESM będzie portugalska Braga (35 proc. mieszkańców ma mniej niż 26 lat). Z danych GUS-u za 2009 rok wynika, że mniej niż 25 lat ma co czwarty mieszkaniec Katowic.
Zieliński przekonuje, że ESM to nie tylko imprezy w mieście. - Chodzi o to, żeby młodzi ludzie chcieli tu zostać, żeby mieli szanse na ciekawą pracę, mieszkania i mogli się w mieście rozwijać - mówi.
Pomysł starań o tytuł ESM podchwycił też Ruch Autonomii Śląska, który napisał w tej sprawie do prezydenta Piotra Uszoka. Zgłoszenia miast są przyjmowane do 1 maja przyszłego roku.
http://katowice.gaze...zy_o_ludzi.html
#44
Napisano 06 grudzień 2011 - 17:40
Użytkownik Piterson dnia 18 październik 2010 - 08:35 napisał
Moim zdaniem Katowice naprawde zaslugiwaly na zdobycie pierwszego miejsca. Liczy sie wklad pracy ktory wszyscy ludzie wlozyli w polepszanie miasta, wybuch kreatywnosci, skupienie sie na kulturze, Katowice nigdy nie bylo pieknym miastem, to raczej miasto industrialne, mialo na sobie slady duzego zanieczyszczenia,szkod gorniczych i przemyslowych konstrukcji. Ludzie polaczyli sie ze soba w bardzo szczegolny sposob, i skupili sie na pozytywnych i historycznych wartosciach swojej malo interesujacej przeszlosci urbanistycznej. Konkurs na ESK stal sie motorem napedowym do zmian. i chociaz nie zwyciezyli to miasto otwarlo sie na sztuke i kulture i polepszyla sie jego urbanistyczno wizualna jakosc.
pozdrawiam
#46
Napisano 06 grudzień 2011 - 23:52
Zgodzę się też z Twoją opinią o Katowicach, że wygrana mogłaby odmienić pogląd o całym Śląsku postrzeganym jako jedna wielka kopalnia bądź huta. Przed losowaniem miałem nadzieję, ze jeśli nie Lublin to chociaż Katowice. Właśnie te dwa miasta (chociaż z przewagą Lublina) najbardziej potrzebowały zwycięstwa i chyba najlepiej wykorzystałyby tę szansę. No ale cóż, wygrały chyba względy polityczne
#47
Napisano 08 grudzień 2011 - 09:20
#48
Napisano 27 grudzień 2011 - 16:08
#49
Napisano 08 styczeń 2012 - 15:52
Festiwale street artu i niezależnego kina, huczne urodziny miasta, dwa nowe ogrody i szereg mniejszych wydarzeń poświęconych różnym dziedzinom sztuki i działaniom rewitalizacyjnym w przestrzeni miasta. To program Instytucji Kultury Katowice - Miasto Ogrodów na 2012 rok
Gdy kilka miesięcy temu dowiedzieliśmy się, że Katowice nie będą Europejską Stolicą Kultury 2016 wielu obawiało się, że to koniec kulturalnego fermentu w mieście. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie. Jesienią katowickie biuro ESK 2016 przekształciło się w Instytucję Kultury Katowice - Miasto Ogrodów. Teraz dopina szczegóły programu działania na rok 2012. Nie jest pewnie tak obfity, jak byłby gdy miasto miało tytuł ESK w kieszeni, ale i tak jest się z czego cieszyć.
Wiadomo już na pewno, że kontynuowane będą trzy duże festiwale zainaugurowane w ubiegłym roku i huczne urodziny miasta.
Już w kwietniu zorganizowana zostanie kolejna edycja Katowice Street Art Festival. W tym roku organizatorzy zamierzają ściągnąć do Katowic m.in. artystów z Egiptu (ze znanym już w Polsce Ganzeerem), gdzie street art stał się ważnym medium dyskusji o przyszłości państwa. Ze względu na EURO 2012 na wrzesień została przesunięta druga edycja festiwalu filmowego Ars Independent. Program jest jeszcze układany, ale już wiadomo, że w planach jest m.in. niezależne kino z Palestyny, Izraela i Indii. Festiwal Video Re:view - trzeci z zainaugurowanych w ramach starań o tytuł ESK - postanowiono organizować w cyklu dwuletnim. - W trosce o dobór odpowiednio atrakcyjnej oferty. Nie znaczy to, że w tym roku nie będzie można zobaczyć w Katowicach interesujących wideoartów. Będzie można, tylko w ramach mniejszych pokazów - mówi Piotr Zaczkowski, dyrektor Miasta Ogrodów. Prócz głównych wydarzeń instytucja zamierza organizować szereg skromniejszych przedsięwzięć.
Skromna nie będzie zapewne zaplanowana do realizacji w najbliższych kilkunastu miesiącach instalacja Patricka Blanca, twórcy wertykalnych ogrodów. Każda jego praca jest oszałamiająca. - Nie jest jeszcze ustalona lokalizacja ogrodu. Wciąż trwają dyskusje, czy lepiej urządzić go w centrum miasta czy raczej próbować nadać nową jakość jakiejś innej przestrzeni - mówi Zaczkowski. W 2012 roku w Katowicach ma powstać pierwszy z Ogrodów Świata, najprawdopodobniej japoński. Kontynuowany i być może rozszerzony będzie także projekt Katarzyny Jendrośki-Goik SuperOgród. W zeszłym roku artystka obdarowała skrzynkami z kwiatkami mieszkańców katowickiej Superjednostki zamieniając elewację budynku w największą rabatkę w mieście.
Pierwsze duże wydarzenie firmowane przez Miasto Ogrodów odbędzie się z początkiem wiosny. Roboczo nazwano je Zbiegiem Młodych. To oficjalny początek starań miasta o tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży 2015. - Wiemy już, że rozbudzaniu kulturalnego fermentu bardzo sprzyja jasno określony cel i adrenalina, jaką daje dążenie do niego. Do tej pory dawały nam to starania o tytuł ESK. Mamy nadzieję, że równie nośne okaże się hasło Europejskiej Stolicy Młodzieży - mówi Zaczkowski.
Tytuł ESM jest dużo młodszy i mniej prestiżowy niż ESK. Pomysł został zainicjowany w 2009 roku przez Rotterdam. W tym przypadku nie chodzi tylko o kulturę. Miasto, które chce być ESM musi wykazać, że sprzyja młodzieży na rozmaitych polach, od edukacji począwszy, przez kulturę, na ekonomii kończąc. - Nawet jeśli się nie uda - choć tego nie zakładamy - to będzie okazja, żeby zapytać na ile Katowice są faktycznie przyjazne młodym, cieszyć się z tego, co dobre i poprawić niedociągnięcia - mówi Zaczkowski.
Katowice chcą być także Kreatywnym Miastem UNESCO w dziedzinie muzyki. To tytuł nie związany z konkretną datą i nadawany raz na zawsze. Droga do niego jest jednak długa i wyboista. Miasto Ogrodów zamierza złożyć aplikację nie wcześniej niż za kilka lat.
Budżet instytucji na 2012 rok to 12 mln złotych. Większość tej kwoty zostanie przeznaczona na dofinansowanie dużych festiwali takich jak Tauron Nowa Muzyka czy Off Festiwal. Na autorskie projekty biura zostaje około 5 mln złotych.
http://cjg.gazeta.pl...akcji.html?bo=1
#50
Napisano 12 marzec 2012 - 10:53
Iwona Sobczyk
Zaczynają w stylu, który pamiętamy z czasów starań o tytuł ESK 2016, czyli hucznie i kolorowo. "Dream, it works", inauguracyjna akcja zaczyna się pierwszego dnia wiosny i potrwa do końca miesiąca .
To, że Katowice zamierzają walczyć o tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży 2015, wiadomo już od kilku miesięcy. - Wiemy już, że rozbudzaniu kulturalnego fermentu bardzo sprzyja jasno określony cel i adrenalina, jaką daje dążenie do niego. Do tej pory dawały nam to starania o tytuł ESK. Mamy nadzieję, że równie nośne okaże się hasło Europejskiej Stolicy Młodzieży - wyjaśniał wtedy tę decyzję Piotr Zaczkowski, dyrektor instytucji Miasto Ogrodów.
Teraz starania w końcu zaczną być widoczne. Inaugurująca je akcja zaczyna się 21 marca. Adresowana jest przede wszystkim do młodzieży, ale nieco starsi bywalcy katowickich imprez też powinni znaleźć w programie coś dla siebie. Kto chce wziąć udział w pierwszym z zaplanowanych działań, musi zdobyć się na poświęcenie i pierwszego dnia wiosny wstać z łóżka przed świtem. O 5.30 na ulicy Bankowej czekać będą członkowie Klubu Gaja, którzy poprowadzą spacer brzegiem Rawy. - Podobne spacery Klub Gaja organizuje już od pewnego czasu, ale jeszcze nigdy nad tak trudną rzeką jak Rawa - mówi Martyna Fołta z Miasta Ogrodów. W południe nad Rawą zjawią się uczniowie katowickich szkół i postarają się przekonać mieszkańców, żeby spojrzeli na rzekę nieco przychylniejszym okiem.
W kolejnych dniach w planach są rozmaite warsztaty: beatboxu z Minixem, kulinarne z Patrycją Walter, z projektowania z grupą Wzorro i taneczne z Maciejem Florkiem. Wszystkie są bezpłatne, ale trzeba się na nie zapisać w Mieście Ogrodów. - Staraliśmy się zaprosić do ich poprowadzenia osoby pochodzące z regionu albo z nim związane. Chcemy pokazać, że to miejsce dobre jak każde inne do realizowania swoich marzeń i aspiracji - mówi Fołta.
W programie akcji, która potrwa do 31 marca, jest też sporo koncertów. Na Mariackiej zagra hip-hopowy duet dan le sac Vs. Scroobius Pip, Cool Kids Of Death i Koreless, czyli bardzo młody i niezwykle zdolny producent muzyczny ze Szkocji. W Rondzie Sztuki posłuchać będzie można Muzykoterapii.
Największym wydarzeniem akcji "Dream, it works" ma być zaplanowane na 28 marca spotkanie w Bibliotece Śląskiej. Tego dnia zjadą się tam m.in. przedstawiciele miast, które w przeszłości były Europejskimi Stolicami Młodzieży.
Pełną listę wydarzeń można znaleźć na stronie 2016katowice.eu i na facebookowym profilu "Katowice - Miasto Marzeń".
http://m.katowice.ga..._Mlodziezy.html
#51
Napisano 18 marzec 2012 - 12:53
OFF festival
Artyści
Artyści
JacaszekBaxter DuryContainerHenry RollinsPiętnastka
A
Africa HiTech (AU)
Alva Noto (DE)
Atari Teenage Riot (DE)
B
Battles (US)
Baxter Dury (GB)
Black Face (US)
C
Charles Bradley and His Extraordinaires (US)
Colin Stetson (CA)
Connan Mockasin (NZ)
Container (US)
Converge (US)
D
Das Racist (US)
Death In Vegas (GB)
Dominique Young Unique (US)
F
Fennesz & Lillevan (AT)
Forest Swords (GB)
H
Henry Rollins (US)
I
Iceage (DK)
Iggy And The Stooges (US)
J
Jacaszek (PL)
K
Kim Gordon & Ikue Mori (US)
King Creosote i Jon Hopkins (GB)
kIRk (PL)
Kurt Vile and The Violators (US)
M
Matthew Herbert (GB)
Mordy (PL)
N
Nerwowe Wakacje (PL)
Nils Frahm (DE)
O
Other Lives (US)
P
Papa M (US)
Piętnastka (PL)
R
Retro Stefson (IS)
S
Shabazz Palaces (US)
Sleep Party People (DK)
Spectrum (GB)
Suicide (US)
Swans (US)
Świetliki grają "Ogród koncentracyjny" (PL)
T
The House of Love (GB)
Ty Segall (US)
http://off-festival....hitech,231.html
Tauron nowa muzyka
Program
Artyści
GANG GANG DANCE
CARIBOU
FOUR TET
RUSTIE
CHRIS CLARK
SCUBA
L-VIS 1990
SEPALCURE
LUCY
KWES.
SASCHIENNE
SPEECH DEBELLE
THE FIELD
MICHAEL MAYER
GNUCCI BANANA
BRANDT BRAUER FRICK ENSEMBLE
http://www.festiwaln...yka.pl/artysci/
#52
Napisano 11 kwiecień 2012 - 19:56
Będzie większy, huczniejszy i jeszcze bardziej kolorowy. Zbliża się druga edycja Katowice Street Art Festivalu. Organizatorzy zaprezentowali jego pełny program.
Streetartowcy opanują Katowice 20 kwietnia i zostaną przez kolejne dziewięć dni. Jako pierwsza swoją obecność potwierdziła Olek, czyli Agata Oleksiak urodzona na Śląsku artystka, która sławę i uznanie zdobyła dopiero po wyjeździe do USA. Jest uznawana za jedną z najbardziej interesujących na świecie knit grafficiarek. Potem organizatorzy zdradzili, że możemy się spodziewać także wizyty berlińskiego kolektywu Mentalgassi, Mariusza "M-City" Warasa, Escifa z Hiszpanii i jego dobrej znajomej Hyuro. Teraz wiadomo, że lista zaproszonych artystów jest znacznie dłuższa.
Najbardziej znanym twórcą, jaki się na niej znalazł jest być może Egipcjanin Ganzeer. Gwiazdą tamtejszego street artu był jeszcze zanim zaangażował się w rewolucyjny ruch, który wywrócił scenę polityczną w wielu krajach Bliskiego Wschodu do góry nogami. Jego aktywność sprawiła jednak, że usłyszeli o nim także ludzie kompletnie nie zainteresowani sztuką niezależną, jej funkcjonowaniem w przestrzeni publicznej, społeczną rolą, jaką pełni i siłą, jaką posiada. Ganzeer przyjeżdża do Katowic, żeby o tym wszystkim opowiedzieć. Można mieć tylko nadzieję, że będzie miał także ochotę zostawić nam jakąś swoją pracę. Z Egiptu przyjeżdża także Ahmad Abdalla, reżyser paradokumentu "Mikrofon" pokazywanego w ubiegłym roku podczas festiwalu filmowego Ars Independent.
Na pewno pamiątkę po sobie w mieście zostawi błyskotliwy Amerykanin Mark Jenkins, a jego praca będzie prawdopodobnie jednym z największym przebojów tej edycji festiwalu. Jenkins to prawdziwy artysta, tworzący dzieła piękne, zabawne i dające do myślenia. Wykorzystuje dość niestandardowe materiały - głównie folię i taśmę klejącą - i tworzy z nich niezwykłe rzeźby, czasem mocno odrealnione, a czasem hiperrealistyczne. Ulicę traktuje jak scenę, na której jego dzieła stają się impulsem wyzwalającym reakcję w innych uczestnikach miejskiego życia. W Katowicach zaadaptuje na potrzeby swojej instalacji fragmenty kamienicy przy ulicy Mariackiej 15.
Nie zabraknie też murali. Z Belgii przyjedzie stworzyć swój Roa, jeden z najbardziej popularnych dzisiaj artystów pracujących w przestrzeni publicznej, autor czarno-białych zwierzęcych murali. Zwierzęce motywy pojawią się być może także na muralu stworzonym przez Ludo. To francuski artysta, autor interesujących, dość mrocznych obrazów opowiadających o relacji między przyrodą, technologią i człowiekiem. Maluje góry czaszek, przypominające czołgi chrząszcze, kwiaty kryjące w swoich wnętrzach karabiny i potwory.
Streetartowcy opanują Katowice 20 kwietnia i zostaną przez kolejne dziewięć dni. Jako pierwsza swoją obecność potwierdziła Olek, czyli Agata Oleksiak urodzona na Śląsku artystka, która sławę i uznanie zdobyła dopiero po wyjeździe do USA. Jest uznawana za jedną z najbardziej interesujących na świecie knit grafficiarek. Potem organizatorzy zdradzili, że możemy się spodziewać także wizyty berlińskiego kolektywu Mentalgassi, Mariusza "M-City" Warasa, Escifa z Hiszpanii i jego dobrej znajomej Hyuro. Teraz wiadomo, że lista zaproszonych artystów jest znacznie dłuższa.
Najbardziej znanym twórcą, jaki się na niej znalazł jest być może Egipcjanin Ganzeer. Gwiazdą tamtejszego street artu był jeszcze zanim zaangażował się w rewolucyjny ruch, który wywrócił scenę polityczną w wielu krajach Bliskiego Wschodu do góry nogami. Jego aktywność sprawiła jednak, że usłyszeli o nim także ludzie kompletnie nie zainteresowani sztuką niezależną, jej funkcjonowaniem w przestrzeni publicznej, społeczną rolą, jaką pełni i siłą, jaką posiada. Ganzeer przyjeżdża do Katowic, żeby o tym wszystkim opowiedzieć. Można mieć tylko nadzieję, że będzie miał także ochotę zostawić nam jakąś swoją pracę. Z Egiptu przyjeżdża także Ahmad Abdalla, reżyser paradokumentu "Mikrofon" pokazywanego w ubiegłym roku podczas festiwalu filmowego Ars Independent.
Na pewno pamiątkę po sobie w mieście zostawi błyskotliwy Amerykanin Mark Jenkins, a jego praca będzie prawdopodobnie jednym z największym przebojów tej edycji festiwalu. Jenkins to prawdziwy artysta, tworzący dzieła piękne, zabawne i dające do myślenia. Wykorzystuje dość niestandardowe materiały - głównie folię i taśmę klejącą - i tworzy z nich niezwykłe rzeźby, czasem mocno odrealnione, a czasem hiperrealistyczne. Ulicę traktuje jak scenę, na której jego dzieła stają się impulsem wyzwalającym reakcję w innych uczestnikach miejskiego życia. W Katowicach zaadaptuje na potrzeby swojej instalacji fragmenty kamienicy przy ulicy Mariackiej 15.
Nie zabraknie też murali. Z Belgii przyjedzie stworzyć swój Roa, jeden z najbardziej popularnych dzisiaj artystów pracujących w przestrzeni publicznej, autor czarno-białych zwierzęcych murali. Zwierzęce motywy pojawią się być może także na muralu stworzonym przez Ludo. To francuski artysta, autor interesujących, dość mrocznych obrazów opowiadających o relacji między przyrodą, technologią i człowiekiem. Maluje góry czaszek, przypominające czołgi chrząszcze, kwiaty kryjące w swoich wnętrzach karabiny i potwory.
Mocnym punktem programu będzie też pewnie wystawa Boogie, serbskiego fotografa mieszkającego w Nowym Jorku. Fotografował zamieszki w Belgradzie, jugosłowiańskich skinheadów, a teraz przerzucił się na brooklyńskie uliczne gangi, narkomanów i swoich sąsiadów (z których wielu należy do dwóch wyżej wspomnianych grup).
To wszystko to tylko niewielki wycinek bardzo szerokiego programu obejmującego także projekcje filmów, koncerty, debaty, spotkania, wycieczki, warsztaty i jeszcze więcej street artu na ulicach śląskich miast. Pełny spis wydarzeń można znaleźć na facebookowym profilu festiwalu i na stronie katowicestreetartfestival.pl.
http://katowice.gaze...towice/0,0.html
Mark Jenkins
http://m.youtube.com...h?v=KjMWGgNxcao
#53
Napisano 26 kwiecień 2012 - 14:37
Katowice to silny ośrodek jazzu. Mamy tu jedyny Instytut Jazzu i Muzyki Rozrywkowej na Akademii Muzycznej w Polsce, mamy doroczny Silesian Jazz Festival, który w zeszłym roku zgromadził 2 tysiące osób na samych tylko imprezach biletowanych. Teraz fani jazzu muszą chyba wziąć wiosną urlopy, bo nie dość, że 7. edycja Silesian Jazz Festivalu odbędzie się od 16 do 20 maja, to już 28 kwietnia rozpocznie się w Katowicach trzydniowy, zupełnie nowy festiwal jazzowy - Katowice Jazzart 2012. Obie imprezy są współfinansowane przez Urząd Miasta Katowice. Budżet kwietniowego festiwalu wynosi ok. 250 tysięcy zł, a majowego - ok. 220 tys. zł.
Katowice Jazzart 2012 to odpowiedź na ustanowienie przez UNESCO 30 kwietnia Światowym Dniem Jazzu (przypomnijmy, że Katowice chcą zostać Miastem Kreatywnym UNESCO w dziedzinie muzyki). 5 miejsc festiwalowych, 13 koncertów (karnet 3-dniowy kosztuje 100 zł, karnet na wybrany dzień 40 zł, a bilet na 1 koncert 20 zł). Czego warto posłuchać? W sobotę, 28.04, na pewno Courtney Pine Europa (Kinoteatr Rialto) czy Neil Cowley Trio (Jazz Club Hipnoza). W niedzielę, 29.04, w kościele ewangelicko-augsburskim wystąpi Lars Danielsson Quartet, a 30.04 w Hipnozie zagra Portico Quartet.
Największymi gwiazdami Silesian Jazz Festivalu będą: amerykański wokalista pochodzenia holenderskiego Kurt Elling (20 maja, Centrum Kultury Katowice, bilety 80-120 zł), pianista Adam Makowicz (19 maja, Filharmonia Śląska, 20 zł), saksofonista Andy Middleton (18 maja, sala koncertowa Akademii Muzycznej, 10 zł) i pianista Leszek Kułakowski (19 maja, sala koncertowa AM, 10 zł).
http://www.mmsilesia...ategory=kultura

Pomoc









