Jestem Gomora. W imieniu redakcji Unhallowed.pl oraz lubelskiego Klubu Grimuar chciałabym Was bardzo serdecznie zaprosić na drugi zlot miłośników steampunka i neovictoriany Lost Days 2011: Victorian Ghosts!

W programie mamy wernisaż fotografii z ubiegłorocznego pleneru, pokazy filmów ('Parnassus'), wiktoriańskie sesje RPG zwane Midnight Akademikon Train, Steampunkowy Salon Gier Wszelakich, warsztaty DIY (min. warsztaty charakteryzacji, biżuterii oraz steampunkowych gadżetów), Pchli Targ (zapraszamy projektantów i wykonawców gadżetów, biżuterii i kostiumów, oraz wszystkich chętnych do pozbycia się lub wymiany staroci, do wystawienia swoich dóbr - oferujemy miejsce w budynku i przed, stoły i inne niezbędniki), SteamParty! czyli konwencyjną imprezę integracyjną oraz oczywiście główny punkt programu, czyli plener fotograficzny pod hasłem 'Victorian Ghosts'. Plener odbędzie się w dwóch niezwykłych, onirycznych, balladowych i gotyckoromantycznych planach zdjęciowych.
Wszelkie informacje, newsy i hinty pojawiają się regularnie na stronie zlotu: http://lostdays.pl/
Zapraszamy też do naszej grupy na Facebooku: http://www.facebook....82643113&v=info
Oraz na stronę wydarzenia: http://www.facebook....178144115564732
I do galerii z poprzedniego roku: http://www.facebook....643113&v=photos
Mam nadzieję, że się pojawicie. :-)
Gorąco pozdrawiam w imieniu swoim i pozostałych organizatorów,
Gomora
INTRO:
“Senny ogród i przylegający do niego niewielki cmentarzyk, na którym członków mojej szlachetnej rodziny chowano już od połowy XVI wieku, od lat był tym miejscem, którym straszono kolejne zamieszkujące pałacyk pokolenia dzieci. Ponoć w najdzikszych zakątkach i chaszczach czasami spotkać można było bladą postać Veroniki McFarlan, w poszarpanej sukni i z pętlą zadzierzgniętą dookoła szyi. Upiór niespełnionej szlachcianki do dziś dzień snuje się za dnia w pełnym słońcu, pośród wysokich traw, szumiących lip i szuwar zarośniętego niemal całkiem jeziorka. Kiedy byłem dzieckiem, babka moja zawezwała nawet do naszych włości słynnego spirytystę Daniela Douglasa Home’a, ten jednak, przeprowadziwszy seans w ogrodzie, odjechał w pośpiechu i nigdy już nie przyjął kolejnego zaproszenia. Plotki głoszą, że Veronikę uwięziła w ogrodzie istota znacznie potworniejsza niż samotny upiór i że cała posiadłość McFarlanów nosi na sobie piętno miejsca przeklętego…”
Białe damy – dziedziczki prastarych angielskich rodów, pałające wściekłością południce, słynni spirytyści, ekscentryczni wiktoriańscy detektywi, eleganckie wampiry, z rozpaczą powracające z za grobu topielice, golemy powołane do życia przez szalonych naukowców i dziwne skrzydlate upiory – opiekunowie starych domostw. Do tego teatr wampirów, seans spirytystyczny, unoszące się na jeziorze zwłoki odrzuconej kochanki z liliami we włosach, legendy i opowieści z zamierzchłych czasów, opuszczone altany, które nieraz nawiedza pamięć minionych dni, stare księgi i dziwaczne pergaminy z zapisem inkantacji i czarów godnych prawdziwej XIX-wiecznej wiedźmy… Oto motyw przewodni tegorocznych Lost Days! Oczywiście nadal z klimatach steam, gdyż Victorian Ghosts to nie tylko cylindry i gorsety do bladej twarzy i krwistoczerwonych ust, ale też dziwne urządzenia do łapania upiorów, mechaniczne serca niesione na dłoni powracającego do życia nieumarłego i wszystko inne, co podpowiada nasza wyobraźnia…
Lost Days: Victorian Ghosts zaprasza już w pierwszy weekend po pierwszym maja, czyli w dniach 6-8 maja 2011. Czy odważysz się przybyć?

Pomoc




















