Przy okazji ścieżek rowerowych oraz zasadności kierowania środków na takie inwestycje w naszym kraju. Po pierwsze Polska płaci składki członkowskie w Unii wiec w przypadku np. ścieżek rowerowych oraz rzekomych dopłat ze strony Unii Europejskiej, są to na pewno tylko nasze własne pieniądze. Po drugie - co ignorują wszystkie krajowe media oraz szerokie, podobno autentyczne spektrum polityczne – samą decyzją co do zasadności kierowania takich środków obarczona jest tylko Unia oraz jej rozporządzenia. Prawdą jest że wykonawcy, podwykonawcy na tym korzystają, ale w przypadku samych mieszkańców i ich aglomeracji korzyści z takich decyzji są co najmniej dyskusyjne? Co istotne, inni cokolwiek próbują wytwarzane prawo w Unii dostosować do własnej sytuacji oraz lokalnych potrzeb, np. uwzględnienie francuskich ślimaków w ustalonych dopłatach dla ryb. Ale również na tym przykładzie nasze media oraz rodzimi politycy ignorując meritum problemu, jedynie żartowali z zaistniałej sytuacji prawnej?
przykład

Pomoc





