Cytat
Ile z unii dla Lubelszczyzny
Modernizacja ulicy Jana Pawła II, oddanie do użytku nowego gmachu biblioteki wojewódzkiej czy wyposażenie hali na Globusie wraz z uporządkowaniem terenu wokół niej – to profity, które przyniosło Lublinowi trzyletnie członkostwo Polski w Unii Europejskiej. Nasze województwo łącznie od 2004 r. dostało do wykorzystania ze wspólnotowej kasy pulę ok. 800 mln zł.
Jutro mija trzy lata od wstąpienia Polski do UE. Czy to był dobry krok dla Lubelszczyzny?
– Zdecydowanie tak – przekonuje Dariusz Dumkiewicz, dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju Regionalnego lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego. I zaraz precyzuje: – Korzyści widać gołym okiem: Lubelszczyzna jest wielkim placem budowy. Inwestycje są możliwe dzięki wsparciu z funduszy. Unia Europejska to pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze, jakie dostaliśmy na poprawę naszej infrastruktury.
W ramach zintegrowanego programu operacyjnego rozwoju regionalnego region otrzymał do wydania w latach 2004-2006 pulę ok. 800 mln zł. Efekt? Prawie 900 projektów realizowanych z tych pieniędzy. – Głównie drogowych, ale też związanych np. z rozbudową przejść granicznych z Ukrainą – podkreśla Wojciech Żukowski, wojewoda lubelski.
Najwięcej pieniędzy zgarnęła stolica regionu. Lublin w latach 2004-2006 uzyskał dofinansowanie z unijnej kasy na kwotę 74 mln zł. – Z tych środków wybudowano ulice Wyżynną, Willową, Bursaki i Magnoliową. Przebudowano już istniejące ulice: Choiny, Andersa, ul. Jana Pawła II, Nadbystrzycką, Smorawińskiego czy Szeligowskiego – wylicza Aneta Karasek, zastępca dyr. Wydz. Funduszy Europejskich Urzędu Miasta Lublin. I opisuje, jak na tym skorzystali lublinianie: – Zniknęły dziury w nawierzchni, poprawił się stan przydrożnych chodników, powstały ścieżki rowerowe.
Czy bez pieniędzy z UE nie wykonano by tych inwestycji? – Tak, ale nastąpiłoby to za kilka, a może nawet kilkanaście lat – nie ukrywa Marek Młynarczyk, zastępca dyr. Wydz. Strategii i Rozwoju UM Lublin.
Wspólnotowa kasa umożliwiła też wyposażenie hali widowiskowo-sportowej na Globusie i zagospodarowanie terenów wokół niej czy rekultywację wysypiska odpadów komunalnych w Rokitnie.
– Sprawa wspólnotowych pieniędzy jest przeceniana – tonuje entuzjazm samorządowców Zbigniew Sulewski, ekspert ds. rozwoju regionalnego Centrum im. Adama Smitha. I zaraz tłumaczy: – Środki, które uzyskaliśmy, nie zostały wyczarowane przez Unię Europejską. W znacznej mierze są to fundusze, które wpłaciliśmy z budżetu naszego państwa, czyli kieszeni wszystkich Polaków w ramach składki członkowskiej.
Sulewski przyznaje jednak, że wstąpienie do UE przyniosło olbrzymie korzyści. – Głównie poprzez otwarcie nowych rynków zbytu dla naszych produktów. To przełożyło się na wzrost gospodarczy, którego pozytywne skutki będziemy odczuwać m.in. poprzez zwiększenie zasobności naszych portfeli.
Na „niematerialne” zyski akcesji zwraca uwagę wojewoda Żukowski: – Od 2004 roku mamy możliwość np. swobodnego podróżowania po całym terenie Unii Europejskiej.
KORZYŚCI BĘDZIE WIĘCEJ
W latach 2007-2013 Lubelszczyzna będzie miała do wykorzystania ze wspólnotowej kasy ok. 8 mld złotych. – W tym okresie w ciągu każdego roku będziemy musieli wykorzystać więcej niż mieliśmy do dyspozycji przez trzyletni okres 2004-2006 – podkreśla dyr. Dumkiewicz.
Wśród zaplanowanych inwestycji są m.in. lotnisko w Świdniku (wartość całej inwestycji to ok. 200 mln zł), stadion miejski (50 mln zł).

Pomoc











